Adam Szczypiorski (1895-1979)

Profesor Szczypiorski, ojciec sławnego pisarza Andrzeja. Miał kilkanaście lat, kiedy wstąpił do PPS-u. Szybko awansował w jego szeregach. Pisywał w „Robotniku”, opublikował broszurę o angielskim ruchu robotniczym. Walczył jako ochotnik w wojnie bolszewickiej.

Był dla KOR-u jedną z tych osób, które łączyły Komitet z tradycją polityczną II Rzeczypospolitej. – Wszyscy świadkowie zdarzenia zapamiętali, w jaki sposób prowadził posiedzenie KOR-u. Zachowywał się jak marszałek przedwojennego Senatu czy Sejmu – był stanowczy, kategoryczny, karcił warcholstwo i czuć było w jego postępowaniu zapach II RP – wspomina Adam Michnik.

W tej II RP Szczypiorski rzucił się w wir społecznej działalności – społecznej także dlatego, że prowadzonej bez wynagrodzenia (pracował jako nauczyciel w gimnazjum). Trudno jest wyliczyć wszystkie instytucje, w których działał – był m.in. jednym z organizatorów Kas Chorych, powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego wprowadzonego w Polsce międzywojennej (zarząd Kas był tradycyjnie w rękach socjalistów). Należał do Instytutu Gospodarstwa Społecznego, który był – jak dzisiaj byśmy powiedzieli – socjalistycznym think-tankiem, ale też działał np. w zarządzie Stowarzyszenia Budowy Domów dla Dozorców i Służby Domowej, które miało polepszyć los starych dozorców i służących. Nie należała im się żadna emerytura i nie mieli gdzie się podziać, kiedy byli już zbyt starzy i schorowani, żeby pracować.

W 1928 r. Szczypiorski został posłem z listy PPS-u, którego część jeszcze wówczas żywiła złudzenia, że po zamachu majowym Piłsudski – dawny socjalista – będzie realizował socjalistyczny program. Pozostał piłsudczykiem także wtedy, kiedy drogi PPS-u i Piłsudskiego wyraźnie się rozeszły. Należał do grupy zwolenników Marszałka, która dokonała w partii rozłamu, zakładając niewielkie ugrupowanie PPS-dawna Frakcja Rewolucyjna.

W czasie okupacji wywieziony przez Niemców do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen nie chciał wrócić po wojnie do Polski. Osiadł w Szwajcarii i zajął się m.in. organizowaniem szkolnictwa polskiego na Zachodzie. Jednak wrócił – po usilnych namowach syna – w 1955 r., kiedy stalinizm dobiegał już końca i władze kusiły do powrotu część emigracyjnej elity.

Po powrocie pracował w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN. Zajmował się demografią historyczną. Napisał kilka książek o historii Warszawy. Chociaż był emerytem, dosięgły go jeszcze represje za wstąpienie do KOR-u, którego był jednym z najstarszych członków (przekroczył już osiemdziesiątkę, kiedy powstał Komitet) – został usunięty z Komisji Demograficznej PAN.

 

Adam Leszczyński

Źródło: Gazeta Wyborcza